Wycieczka do Paryża

Wycieczka do Paryża

Życie to decyzje, które każdego dnia podejmujemy. Jedne są bardziej przemyślane, a drugie mniej. Chyba jeszcze nie ma na świecie takiej istoty, która żałowałaby decyzji, jaką była zmuszona podjąć. No taki jest ludzki żywot. Każdy z nas musi popełnić jakiś błąd, aby ponieść pewną naukę na przyszłość. Mają tak ludzie w realnym życiu. Mają tak też bohaterzy książkowi, którzy zmagają się z przygodami, jakie narzucają im ich autorzy. Tak też będą mieli bohaterowie książki “Dwa dni w Paryżu” Jojo Moyes.

Romans wisi w tle

Jeżeli ktoś wspomina o Jojo Moyes, to może być pewien, że romans wisi w tle. Autorka dla swoich czytelników ma zawsze dobra historię o miłości, gdzie na pewno będzie się dużo działo. Przez takie właśnie historie człowiek ma za sobą już niejedną nockę zarwaną. No ale czy można odmówić sobie lektury takich wspaniałych książek, które z góry lądują na pierwszych listach książkowych hitów? Zapowiada się, że kolejna opowieść Jojo Moyes taka właśnie będzie. Bohaterką “Dwa dni w Paryżu” jest Nel. Dziewczyna jest bardzo miła i sympatyczna. Do tego ma w miarę poukładane życie i ukochanego mężczyznę przy swoim boku. Nel zawsze zachowuje się roztropnie, innym pozwalając na to, aby podejmowali szalone i impulsywne decyzje. Ona takich rzeczy nie lubi, zawsze myśląc nad tym, co dokładnie zrobi. Tylko, że jakiś impuls, chochlik, czy po prostu los sprawił, że Nel z miejsca weszła do biura podróży i wykupiła dwa bilety na podróż do Paryża. To do niej zupełnie niepodobne! Ale skoro powiedziało się jedno, to trzeba powiedzieć drugie. Czas na wyjazd do miasta miłości.

Samotna i szalona

Tylko, że wszystko poszło nie tak. W Paryżu Nel się znalazła, ale sama. Nie tego chciała, ale z drugiej strony nie ma zamiaru przejmować się takimi rzeczami. W końcu marzyła o tym, aby znaleźć się w Paryżu. Mieście, gdzie wszystko jest możliwe. Mieście, które jest idealne nawet wtedy, kiedy wszystkie plany biorą w łeb. Nel dlatego nie zamierza się poddawać i samotnie rusza na podbój Paryża. Okazuje się, że była to najlepsza decyzja na jaką mogła się zdecydować, ponieważ dzięki temu spędza najbardziej szaloną noc swojego życia. I to z osobą, której wcześnie w ogóle nie znała. No ale tak wyszło, że porozmawiali chwilę nad obrazem Fridy Kahlo. Nel postanowiła, że chociaż raz nie będzie analizować i roztrząsać życia na drobne elementy. Ona chciała się cieszyć i w końcu jej się to udało, bo żyła chwilą. Historia Nel naładuje wszystkich czytelników pozytywną energią.

Ludzie zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com